o. Hieronim Kreis – komentarze liturgiczne

Zarówno odkrywanie znaczenia Dobrej Nowiny o Chrystusie, jak i jej głoszenie wymaga ciągłego szukania nowych dróg. To, do czego się przyzwyczajamy, nie potrafi nas zmotywować do wewnętrznej przemiany: jeśli czytając Ewangelię, przeskakujemy nad tekstem znanych nam przypowieści, sądząc, że nie powiedzą nam już nic nowego, oznacza to, iż w naszym życiu wciąż nie odnaleźliśmy drogocennej perły. Jezus przemawia w swoim Kościele nieustannie. Nasłuchując Jego głosu, chcemy zawsze otwierać się na formy przekazu Jego nauki.

Tyniecka ikebana – http://tynike.benedyktyni.com/

Proponujemy Wam dziś nową formę spotkania z liturgią słowa. Do współpracy z naszym portalem zaprosiliśmy tynieckiego mnicha, o. Hieronima Kreisa, który od lat dba o to, by w kościele opactwa w Tyńcu Ewangelię głoszono nie tylko słowem, lecz również kwiatami. Tworzone przez niego kompozycje zawsze zawierają w sobie coś z ewangelicznego orędzia i pozostają w ścisłej więzi z tekstem czytań liturgicznych. W oparciu o zasady japońskiej sztuki ikebany, o. Kreis szuka sposobu, by naturalne piękno kwiatów każdego zapraszało do spotkania z Chrystusem głoszącym Ewangelię. Przed niedzielą w każdym tygodniu ukazywać się będzie wideoklip, w którym o. Hieronim podzieli się swoją refleksją na temat czytań liturgii słowa i odniesie się do wybranej kompozycji florystycznej. Mamy nadzieję, że ta nowa forma pomoże każdemu z Was wejść w atmosferę szczególnego skupienia, w którym człowiek spotyka się nie tylko z pięknem stworzenia, lecz z samym Zbawicielem.

Opat o.Szymon Hiżycki OSB

Adwent, czyli obecność

 

Modlitwa Jezusowa czyli o co chodzi w Adwencie

 

Paradoks Adwentu

 

Jak się modlić według św. Jana Kasjana

Święty Jan Kasjan był tajemniczą osobistością. Urodzony prawdopodobnie na terenie dzisiejszej Rumunii w roku 360, wyjechał do Ziemi Świętej, gdzie został mnichem w betlejemskim klasztorze. Wraz ze swym towarzyszem Germanusem wywędrował do Egiptu, gdzie obaj uczyli się ascezy, modlitwy i zasad życia mniszego od Ojców Pustyni. Kasjan stał się wielkim dziedzicem tej tradycji, zachowując ją w sercu przez niespokojne koleje swojego życia: zmuszony uciekać z Egiptu pod naciskiem oskarżeń o orygenizm, trafił do Konstantynopola, gdzie wszedł do grona zwolenników św. Jana Chryzostoma, i to właśnie synowskie oddanie odważnemu biskupowi sprawiło, że wyjechał do Rzymu, bronić jego sprawy. W tych największych metropoliach ówczesnego świata otrzymał święcenia, najpierw diakonatu, później prawdopodobnie prezbiteratu. Ostatecznie przeniósł się do Galii, gdzie w okolicy Marsylii założył dwa klasztory. Znany jest jako autor m.in. Zasad życia wspólnego (De institutis coenobiorum) i Rozmów z Ojcami (Collationes Patrum) i jako postać, która szczególnie wpłynęła na św. Benedykta, autora naszej Reguły.

 

Cisza jest pełnią słowa. Jak rozumieć apoftegmaty 

 

FILOKALIA

Różnymi środkami próbujemy rozpowszechniać wiedzę o modlitwie Jezusowej, podejmujemy rozmaite inicjatywy, by jak najwięcej osób miało dostęp do duchowych pouczeń świętych mnichów. Stoimy u progu wielkiego przedsięwzięcia, jakim jest wydanie Filokalii, antologii pism poświęconych modlitwie serca. Polski czytelnik mógł się już nieco zapoznać z tą tradycją poprzez wybór tekstów Filokalii, wydany przed laty. Dzięki naszym staraniom jednak wszyscy będziemy mogli sięgnąć po pełną polską edycję Filokalii, opublikowaną w pięciu tomach.

Fragmenty Filokalii

 

Osiem duchów zła. Rekolekcje z Ewagriuszem z Pontu

W Środę Popielcową, katolicy na całym świecie pochylają głowy, by przyjąć posypanie popiołu – znak rozpoczynającego się postu. Popiół przypomina nam, że nasza egzystencja na tej ziemi jest krucha i poddana ograniczeniom; że jesteśmy „prochem” – zgodnie ze słowami Księgi Rodzaju: „prochem jesteś i w proch się obrócisz!” (Rdz 3,19). Z drugiej strony nie wolno nam zapomnieć, iż popioły, których się używa w Kościele Rzymskim, pochodzą z pozostałości spalonych palm wielkanocnych; jeden znak przeistacza się w drugi – i słusznie! Bo asceza, uczynki miłosierdzia, wyciszenie, skrucha serca i modlitwa nie miałyby sensu, gdyby nie Pascha – to dzięki dziełu zbawienia, którego dokonał Chrystus, mamy nadzieję zmartwychwstania.

 

 

Q&A z Ojcem Leonem

Q&A z Ojcem Leonem

 

o. Jan Paweł Konobrodzki

Niedzielne komentarze liturgiczne

 

Abba, powiedz mi słowo

W czasach Ojców Pustyni dużą popularnością wśród młodych adeptów życia mniszego cieszyła się praktyka zasięgania rad u starych i doświadczonych Ojców. Dzięki takim spotkaniom do naszych czasów zachowały się tzw. apoftegmaty, czyli słowa Ojców, które były odpowiedziami na pytania innych współbraci.

 

Reguła dla Ciebie – Jan Paweł Konobrodzki OSB

 

Ojca Leona słów kilka…

o. Konrad Małys

 

Zatrzymaj się na chwilę… Refleksje liturgiczne

o. Włodzimierz Zatorski

Modlitwa chrześcijańska

 

Dziesięciokrąg. Kręgi benedyktyńskiej duchowości

http://tyniec.com.pl/duchowosc/787-dziesieciokrag-wyd-iii-9788373546141.html

 

Droga szczęśliwego życia

Kto jest szczęśliwy? Czym jest szczęście? To podstawowe pytania dotyczące każdego człowieka. Właściwie każdy z nas takie pytanie w sobie nosi, czy jest tego świadomy, czy nie. Odpowiedź dajemy, podejmując konkretne decyzje związane z naszym życiem. W nich zawiera się nasze osobiste przekonanie o istocie szczęścia, do którego przecież każdy z nas dąży.

Książki ojca Włodzimierza Zatorskiego OSB – https://goo.gl/Zgk2ga

 

Acedia dziś konferencja O. Włodzimierza Zatorskiego OSB na temat duchowej depresji

Acedia odkryta i tak nazwana przez mnichów jest fundamentalnym problemem każdego człowieka, najczęściej jednak zupełnie nieuświadomionym. Jeżeli już zdajemy sobie sprawę z naszych słabości i trudności odnoszących się do sposobu życia, to zazwyczaj identyfikujemy je z konkretnymi wadami, błędami, dolegliwościami… Przypomina to nieco nasze podejście do zdrowia. Gdy odczuwamy jakąś dolegliwość, szukamy lekarstwa na nią. Jeżeli jest to ból głowy, to bierzemy środek od bólu głowy. Jeżeli mamy problemy z wątrobą, to szukamy odpowiednich medykamentów na wątrobę. Zapominamy jednak o tym, że te problemy zdrowotne są sygnałami ze strony naszego organizmu, wskazującymi na niewłaściwy sposób życia. Proszki przeciwbólowe lub poprawiające kondycję poszczególnych organów nie potrafią nas prawdziwie uleczyć. One jedynie chwilowo poprawiają naszą kondycję. Problem po pewnym czasie wraca. Aby się wyleczyć, trzeba zmienić swoje życie. To, co jest powodem naszych fizycznych dolegliwości, ma swoje źródło gdzieś indziej, niż sobie wyobrażamy. Nie w tej części organizmu, która niedomaga, ale w naszym nastawieniu do życia, sposobie przeżywania go, w dynamice naszego istnienia, w logice naszego postępowania.

ACEDIA DZIŚ do nabycia w księgarni benedyktyńskiej

Czy tego chcemy, czy nie, czy sobie z tego zdajemy sprawę, czy nie, jesteśmy powołani do czegoś więcej niż do fizycznego życia. Jeśli nie podejmujemy tego wezwania, załamuje się sens naszego istnienia, a wraz z nim następuje wewnętrzna destrukcja, której przejawami są dolegliwości, jakie odczuwamy. Jeżeli chcemy się wyleczyć, musimy podjąć to, do czego w istocie jesteśmy powołani. Niepodejmowanie tego, ucieczka od wezwania do pełni życia – do świętości, jak się to tradycyjnie w chrześcijaństwie nazywa – oznacza w istocie wybór bezsensu i finalnej rozpaczy – co z kolei w chrześcijańskiej tradycji nazywa się piekłem. Nie pomniejszając znaczenia konkretnych medycznych zabiegów oraz leków, które są potrzebne, a czasem nawet konieczne dla odzyskania zdrowia, aby osiągnąć jego pełnię musimy sobie zdać sprawę z głębi problemu, jakiego wyrazem są kłopoty zdrowotne. Bez tej świadomości i podjęcia działań w tym zakresie, nie osiągniemy pełni zdrowia. Będziemy jedynie leczyć poszczególne niedomagania. Stąd tak ważna jest pełna świadomość i przytomne życie, aby osiągnąć prawdziwą harmonię i zdrowie. Pozdrawiamy Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC .

 

Dramat człowieka. Walka z myślami. Konferencje o ośmiu duchach zła

 

Kryzys w małżeństwie – konferencja O. Włodzimierza Zatorskiego OSB

W ramach odbywających się w opactwie tynieckim warsztatów poświęconych rozwiązywaniu kryzysów w małżeństwie uczestnicy wysłuchali wykładu ojca Włodzimierza Zatorskiego. Chcemy podzielić się dziś z Wami nagraniem z tego wystąpienia, w ramach którego ojciec Włodzimierz podejmuje refleksję nad związkiem między mężczyzną i kobietą. Na początku o. Zatorski wskazuje na cechy małżeństwa, które popularnie są opisywane jako jego dobre i złe strony. Wiele osób ma dziś trudność ze wstąpieniem w związek małżeński ze względu na jego długotrwałość. Przy tej okazji tyniecki mnich przytoczył słowa o. Piotra Rostworowskiego, benedyktyna-kameduły, który mawiał, iż małżeństwo to „najsurowszy z zakonów”; sakrament małżeństwa to dozgonny węzeł. Opierając się na ciekawym porównaniu życia małżeńskiego do życia zakonnego ojciec Włodzimierz wprowadza nas w głębię małżeństwa jako realizacji Bożego planu. Biblia poucza nas, że Bóg stworzył człowieka: mężczyznę i niewiastę, w związku z tym pełnię człowieczeństwa realizuje się poprzez zwrócenie się ku drugiemu.

Publikacje książkowe o. Włodzimierza Zatorskiego

Opierając się na Piśmie Świętym, na wybranych autorytetach (m.in. na nauce przedstawionej przez Karola Wojtyłę w Miłości i odpowiedzialności) i na własnym doświadczeniu spotkań z parami małżeńskimi ojciec Zatorski prowadzi nas do głębszego zrozumienia istoty małżeństwa i pomaga swoim słuchaczom znaleźć płaszczyznę odnowienia i pogłębienia małżeńskiego dialogu.

 

Módl się, tak jak potrafisz…

 

Na czym polega praktyka Lectio Divina?

 

Odkryć Boże miłosierdzie

Według dość powszechnego odczucia miłosierdzie jest synonimem litości, często dodatkowo kojarzoną ze słabością. Miłosierny to ten, który ma przewagę, ale nie korzysta z niej, okazując swego rodzaju łaskawość i dając podległej mu osobie doświadczyć tego właśnie typu „miłosierdzia”. Taka perspektywa każe ujmować strony relacji jako drastycznie od siebie odległe, a dystans między nimi, zamiast ulec skróceniu, pogłębia się, bo także litość potrafi dotkliwie upokorzyć osobę na nią skazaną.

 

 

Po owocach poznacie – konferencja O. Włodzimierza Zatorskiego OSB

Aby dobrze zrozumieć sens tego, co się rodzi z ciała i odpowiednio, czym są owoce Ducha, trzeba sobie zdać sprawę z różnicy pomiędzy duchem i ciałem w rozumieniu św. Pawła i w ogóle w Piśmie Świętym. W naszym myśleniu idziemy zasadniczo za filozoficzną myślą grecką. W duchu i ciele widzimy dwie zupełnie różne natury. Pod określeniem ciała rozumiemy fizyczno-zmysłową naturę człowieka. Ciało jest widzialne, namacalne, ograniczone w przestrzeni, śmiertelne i ulegające po śmierci rozkładowi. Duch natomiast posiada dokładnie przeciwne właściwości: jest niewidzialny, nienamacalny, nieograniczony przestrzennie, nieśmiertelny. Właściwie jest niemożliwe połączyć te dwie metafizycznie przeciwstawne istoty w jedną harmonijną całość, jaką jest człowiek. Próbowano to robić przez wieki, ale chyba bez przekonującego efektu.

 

Strona o. Włodzimierza Zatorskiego